Prawo do obfitości to jedna z trzech zasad obfitości, którymi chciałabym się z Tobą podzielić. Przyszły do mnie z początkiem tego roku. Opowiadałam o nich na Zadbana Finansowo Live w styczniu. Teraz przedstawię Ci je na blogu, bo może nie widziałaś live albo potrzebujesz przeczytać o nich na nowo. 

Poprzedni rok, 2020, przekazał nam wszystkim ważne lekcje. Uważam, że kiedy życie nas doświadcza, to otrzymujemy od niego lekcje. Gdy ich nie odrabiamy, to jest duże prawdopodobieństwo, że znowu otrzymamy od życia podobne lekcje. Wtedy znowu będziemy doświadczać trudnych sytuacji, które mają nas czegoś nauczyć. Kluczem do uniknięcia takiej sytuacji jest odrobienie nowej lekcji: wyciągnięcie i wdrożenie wniosków.

Zobacz: w 2020 wiele osób zmieniło swoje życie albo podejście do życia. Dużo osób zmieniło swoje miejsce zamieszkania albo zaczęło o tym myśleć. Sporo osób zaczęło szukać swojego hobby, poszukiwać w sobie swoich darów i talentów. Lockdown sprawił, że zaczęliśmy zwracać uwagę na inne rzeczy niż do tej pory. Sięgnęliśmy po coś nowego.

Nie wszystkie osoby podążają tą ścieżką. Niektóre kurczowo trzymają się starego, tego co było. Mam ważną wiadomość: rzeczywistość, jaką znaliśmy, nie wróci. To nie jest powód do tego, żeby się smucić. To jest dla nas informacja, że potrzebujemy pożegnać rzeczy, jakimi były i zobaczyć je na nowo – takie jakie są, z nowej perspektywy – i się do tej perspektywy dostroić.

Jednak są pewne prawa, które się nie zmieniły, kiedy weszłyśmy w energię 2021, a które mają związek z obfitością finansową. Dziś opowiem Ci o pierwszym z nich.

Masz prawo i dostęp do obfitości

Pierwsza zasada, którą chcę ci przekazać w tym artykule, brzmi następująco: każdy ma prawo i dostęp do obfitości.

Ja mam prawo i dostęp do obfitości i Ty masz prawo i dostęp do obfitości.

Warto, żeby to poczuć, potrzebujemy pożegnać się z niektórymi przekonaniami i perspektywami, które odgradzają nas murem od tego, żeby to poczuć.

„Nie zasługuje na to!”

Jednym z przekonań, które hamują nas przed tym, żeby poczuć obfitość od Wszechświata, jest „Nie zasługuję na to”. Nie zasługuję na obfitość, na to, żeby dobrze zarabiać. Podobne przekonanie to „Nie jestem dobrym człowiekiem”.

Jeżeli masz w sobie takie przekonanie, pomyśl sobie, że jesteś tu po to, żeby otrzymać ogrom obfitości od Wszechświata.

Jeśli wtedy włącza Ci się „Czy ja w ogóle na to zasługuję?”, to przekonanie będzie Cię odwracało od energii obfitości. Będzie sprawiało, że – zamiast dostrajać się do tej obfitości i ją przyjmować – zatrzymasz się i nie będziesz przyjmować obfitości.

Masz prawo chcieć, masz prawo sięgnąć, masz prawo otrzymać.

Na ile sobie dajemy takie prawo dla siebie? Na ile czujemy, że mamy prawo sięgać, brać, otrzymywać, korzystać? Prawo do chcenia jest jeszcze dla nas dosyć naturalne. Prawo do tego, żeby wziąć, żeby otrzymać, żeby zaopiekować się tym i przyjąć dla siebie – to już jest inna bajka.

Więc zachęcam Cię do tego, żeby pomyśleć i poczuć: Na ile daję sobie prawo do tego, żeby korzystać z obfitości Wszechświata?

zadbana finansowo książka

Perspektywa braku

 Ludzie uwierzyli w brak. Uwierzyli, że jest coś takiego jak brak. Ten brak często oddziałuje silniej na ludzi niż obfitość.

Perspektywa braku często manifestuje się w prokrastynacji. Kiedy próbujesz się zmotywować do czegoś i nie chce Ci się i pojawiają się trudności, powodem może być wiele rzeczy. Jednym z nich jest perspektywa braku.

Jednym ze sposobów, żeby sprawdzić, czym się kierujesz – brakiem czy obfitością – jest sprawdzenie, jak działasz w rzeczywistości. Jeżeli na przykład nie robisz czegoś i zwlekasz do ostatniego momentu, a gdy już się zbliża deadline, siadasz do działania – to motywujesz się brakiem i problemem.

Czy dedlajny to jest coś, co Cię motywuje bardziej niż sytuacja, kiedy masz pełną przestrzeń i dowolność i gdy możesz sama zarządzać swoim czasem i swoją energią? Często odwlekamy coś nawet kiedy czujemy całym swoim sercem, że chcemy to zrobić. Angażujemy w to swoją pasję, a mimo to – jeżeli jednak bardziej motywuje nas brak niż obfitość – to będziemy zwlekać do ostatniego momentu. To jest właśnie jedna z oznak tego, że bardziej w życiu kierujemy się brakiem niż obfitością.

Ścieżka do obfitości: wdzięczność

Drogą otwierającą do obfitości jest wdzięczność. Dzięki wdzięczności możemy transformować swoją mentalność do tego, żeby czuć obfitość i żeby to poczucie obfitości motywowało nas i wspierało w działaniach. Bez tego bata, bez tego sygnału, że to już ostatni dzwonek. Wtedy się po prostu dzieje.

Żeby zacząć schodzić ze ścieżki braku i dostrajać się do tego, że masz prawo i dostęp do obfitości, zainicjuj nowy rytuał. Nie rutynę, rytuał – rutyna to słowo braku. Chodzi mi o rytuał wdzięczności. Codziennie pamiętaj o tym, żeby sobie pomyśleć, za co dzisiaj możesz i chcesz podziękować. Uczucie wdzięczności jest megatransformujące.

Pomyśl sobie teraz, za co jesteś wdzięczna sobie, światu albo życiu. Zamknij oczy, wyobraź sobie tę sytuację, za którą jesteś wdzięczna i sprawdź, gdzie czujesz wdzięczność. Ja ją czuję na sercu, jak mi wibruje. To uczucie może się równie dobrze pojawić w brzuchu, innym miejscu w ciele albo gdzieś koło Ciebie.

Jeżeli jesteś na jakimś poziomie odcięta od swoich emocji, to może być Ci trudno doświadczyć w tym momencie wdzięczności. Pamiętaj jednak, że trening czyni mistrza.

Perspektywa nadmiaru

Możesz też myśleć w perspektywie nadmiaru i chcieć się dzielić nadmiarem, który masz w życiu. Jednak z punktu widzenia logiki naszego ego, nie ma czegoś takiego jak nadmiar.

Zobacz to: nadmiar jest perspektywą bliźniaczo podobną do perspektywy braku. Mamy brak i mamy nadmiar.

Nadmiar sugeruje nam, że mamy czegoś za dużo – więcej niż potrzebujemy. Dodatkowo ma negatywne konotacje. Jeśli ktoś zje za dużo, to ma nadmiar. Jeśli ktoś ma nadmiar sprzętów w swoim domu, to ma po prostu za dużo tych rzeczy. Ten nadmiar kojarzy się z „za dużo”. Czyli z czymś negatywnym, co chcemy oddać, takim jak dodatkowe kilogramy, które chcemy zrzucić.

Zachęcam Cię do patrzenia na to, że jeżeli masz czegoś więcej w życiu, to właśnie to jest obfitość. Tylko może ona się manifestuje nie do końca w takiej materii, w jakiej chciałybyśmy ją przyjąć. Jednak to wciąż jest oznaka obfitości.

Czy masz obfitość w obszarze, który nie bardzo Ci sprzyja? Przekieruj swoją uwagę na ten obszar, w którym chcesz mieć tą obfitość i jej doświadczać i się nią cieszyć. Pamiętaj, że energia podąża za uwagą. Dlatego jeżeli masz obfitość w obszarach, które nie do końca Ci się podobają, to być może oznacza, że kierujesz uwagę właśnie na te obszary.

Zobacz różnicę między intencjami „Chcę być zdrowa” i „Chcę nie chorować”. To jest opowieść o tym samym, ale zupełnie z innej perspektywy – z perspektywy braku i obfitości. Można śmiało powiedzieć, że jak ktoś choruje, to też ma obfitość – ale w chorobie.

Wdzięczność przyciąga tę obfitość, której pragniesz

Nasza perspektywa bardzo wpływa na to, jakiej obfitości w życiu doświadczamy. Każdy ma prawo i dostęp do obfitości, ale ważne, żeby to była obfitość, w tym czego chcesz, a nie tym, czego nie chcesz.

Więc kiedy codziennie czujesz wdzięczność, to w naturalny sposób uczucie wdzięczności przekierowuje Twoją uwagę na obfitość w obszarze, do którego chcesz tę obfitość zapraszać.

Zachęcam Cię dziś do znalezienia sobie takich rytuałów, które będą Cię wspierały na drodze do tej obfitości, żeby móc ją przywitać. Dlatego rano czy wieczorem, na przykład kładąc się spać, pomyśl sobie: Za co dzisiaj jestem wdzięczna, co dzisiaj otrzymałam od życia, za co dziękuję. I niech dzieje się magia!

zadbana finansowo książka

Zapisz się na bezpłatne wyzwanie „Zakochaj się w pieniądzach w 21 dni”, które startuje 10 maja.